Witam
Mam pytanie apropos zabezpieczenia fundamentu murowanego z bloczków
betonowych.
Na etapie budowy fundament został zakryty styrodurem i zakołkowany trochę
bliżej góry.
Gośc który ociepla mi dom styropianem radzi aby ten styrodur pociągnąć
klejem i siatką,\
po czym pomalować abizolem.
Czy to dobra (wystarczająca) metoda izolacji?
Nie wiem czy wogóle tak się robi więc wolę zapytać.
Jacek
Jeżeli chodzi o siatkę to jak najbardziej daje się. jeden powód estetyczny
(nikt nie chce chyba błękitnego koloru na cokole. Drugi powód. Styrodur jest
śliski i klej ma tendencje do "odchodzenia". (Nota bene: ten styrodur powinien
być przed siatką przetarty by była lepsza przyczepnośc kleju). Teraz jeżeli
chcemy na cokole położyć kłytki, kamień itp materiały ciężkie to powinno się
wykonac nasępujące czynności: 1)przetarcie, 2)klej siatka klej, 3)kołki, 4)
druga warstwa kleju siatki kleju i dopiero materiał elewacyjny.
Kołki podtrzymują pierwszą siatkę do styroduru, natomiast klej bardzo dobrze
łączy sie z klejem drugiej siatki. Tworzymy mocną płaszczysnę podtrzymywaną
kołkami.
Co do foli kubełkowej to sie zgadzam pod warunkiem, że jest na poziomie
fundamentów dren, W innym przypadku tworzymy piękną pustą przestrzeń w której
stoi woda w przypadku gdy mamy grunty ciezkie. Woda wchodzaca miedzy folię
i "ścianę" (a nie ma siły by nasi wykonawcy zrobili w 100% dobrze tj tak
szczelnie by na złaczach lub na połączeniu fundamentu i foli nie było szczelin
przez które bedzie "wchodziła" woda) zatrzymuje się tam bo np glina (iły)
bardzo wolno przepuszczaja wodę i tworzą sie zastoiska. Gdy mamy piasek nie ma
potrzeby dawania foli bo nim piasek "namoknie" to juz przez niego przeleci w
dół. Wyjątek gdy mamy korzenie drzew w pobliżu wtedy warko dac folię..
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy:
http://niusy.onet.pl