Re: remont łazienki - kosztorys

Lista grup dyskusyjnych 
Temat: Re: remont łazienki - kosztorys
Od: nie@podam.pl (scream)
Grupa: pl.misc.budowanie
Organizacja: Onet.pl
Data: 1.10.2008 23:04:05
Dnia Wed, 1 Oct 2008 23:40:38 +0200, sov. napisał(a):

A po drugie - rażącą niesprawiedliwością jest to, że w polskich warunkach
jest takie zróżnicowanie zarobków.

To sie nazywa kapitalizm. W szkole prywatnej prawdopodobnie zarobiłbyś
więcej. W szkołach państwowych nauczyciele są kiepsko opłacani chyba w
każdym kraju na świecie. Wybacz przesadną szczerość, ale moja opinia o
zawodówkach/technikach nie jest zbyt dobra - nie chodzi nawet o to, że nie
uczą tego co potrzeba, ale o elementarne podstawy, jak choćby to, że są
osoby które po 2 latach nauki w technikum mechanicznym nie wiedzą, do czego
służy brzeszczot. To jest żałosne.

Ja rozumiem, że jest zapotrzebowanie na
usługi typu 'remont łazienki'. Z praktyki wiem jednak, że do takiej roboty
idą ludzie, którzy bardzo często w szkole nie potrafią czytać, ciężko im
myśleć w jakiś konstruktywny sposób i nie wiedzą, przez jakie u-ó pisać
słowo "który". Nie wszyscy, nie zawsze... uogólnienia bywają zazwyczaj
krzywdzące.

Owszem. Takich ludzi jak napisałeś jest 50%. Pozostałe 50% to normalni
ludzie, rzekłbym nawet, że na poziomie. Po prostu rzemieślnicy.

W branży remontowej aktualnie nie ma też zbytnio konkurencji.

Bzdura. Jest ogromna konkurencja.

Duża ilość
ludzi wyjechała na Wyspy i ciężko kogoś znaleźć, kto zrobi remont. W tej
sytuacji można dyktować wygórowane ceny.

To kolejny banał wpajany przez gazety. Ceny nie są wygórowane, są wg mnie
normalne, na tyle, żeby pracownik rano w sklepie nie zastanawiał się, czy
starczy mu pieniędzy kiedy kupi sobie na śniadanie słodką bułkę i paczkę
fajek. Od pewnego czasu jest tendencja wzrostowa i ludzie generalnie więcej
zarabiają. Nie tylko w budownictwie (bo tu akurat zawsze zarabiało się
nieźle).

(...)
Czy naprawdę nie ma zapotrzebowania na wykształcenie?

Naprawdę. I bardzo mnie to cieszy.

Po pierwsze, poziom na wielu uczelniach jest skandaliczny. Wynika to z
tego, że w tym rynku są pieniądze - a teraz jest moda na to, że każdy musi
mieć papierek. Skoro znajdują się chętni na kształcenie, to są także chętni
na organizowanie im tej nauki. Siłą rzeczy nie każdemu bozia dała po równo,
więc poziom trzeba było obniżyć. Cierpią na tym wszyscy.

Po drugie, jestem zdania, że nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie. Ono
naprawdę w bardzo wielu zawodach jest zbędne. Ogólną wiedzę o świecie
powinna dawać szkoła gimnazjalna i szkoła średnia, przy czym obowiązkowa
edukacja powinna się kończyć na szkole podstawowej.

Po trzecie, mamy w kraju od cholery i ciut ciut ludzi z lic. lub mgr przed
nazwiskiem, którzy de facto nie potrafią NIC, natomiast mamy deficyt ludzi
którzy pracy się nie boją i mają jakieś konkretne umiejętności. Stąd tworzą
się te dysproporcje w zarobkach. Nie trudno teraz o gościa po studiach
chętnego do pracy, problem tylko w tym, że ci ludzie poza podstawową
obsługa Worda nie potrafią nic więcej.

Byłeś na wczasach za granicą? Pewnie tak, skoro pracujesz w tej branży.

Nie widzę związku. Na inwestorach prywatnych naprawdę nie zbija się aż
takich kokosów. Ludzie, którzy dorobili się na budowlance, pracują dla firm
i instytucji, a nie dla ludków budujących z kredytów hipotecznych.

Jak Ci się gadało po angielsku? Jeśli dobrze, to pewnie miałeś dobrych
nauczycieli.

Z angielskim wielkiego problemu nie mam.

Obawiam się, że to, co napisałeś, to trochę głębszy problem współczesnej
cywilizacji zachodniej. Nie ma zapotrzebowania na wykształcenie, bo dziś
liczy się tylko to, że ma się co zjeść, popić, zabawić się pod koniec
tygodnia no i zadu.ić. Co tam historia, jakaś świadomość społeczna,
polityczna, znajomość literatury, sztuki... Po co się w tym babrać.

Dokładnie tak, i to jest tendencja bardzo pozytywna. Ślusarzowi czy
tokarzowi nie jest potrzebna znajomość literatury Tołstoja ani obrazów El
Greco. Wyobraź sobie, że na studiach dla architektów wnętrz przez 3 lata są
zajęcia praktyczne z rzeźby. Oczywiście, kontakt ze sztuką jest w tym
zawodzie bardzo ważny, ale możnaby go ograniczyć do rysunku, perspektywy,
historii sztuki, natomiast zajęcia z rzeźby albo rysowania portretów (i z
tego są egzaminy!) uważam za zbędne. Do czego piję: w Polsce powinien
zostać przyjęty inny system nauczania. Trzeba uczyć ludzi praktycznego
zastosowania wiedzy i wpajać im do głów to, co może im się w życiu przydać.
Program szkoły średniej powinien zostać odchudzony o 50%, w zamian za to
powinien być większy nacisk na przedsiębiorczość i naukę języków. To farsa,
że dzisiejszy przeciętny 20-latek nie potrafi obliczyć raty kredytu w banku
ani przeczytać płynnie (ze zrozumieniem!) paru linijek tekstu po polsku czy
angielsku. Tymczasem wbija mu sie do głowy wiedzę na temat elektrolizy czy
mejozy, której to wiedzy nigdy nie wykorzysta.

Chciałbym cię uspokoić. Materiały użyte do remontu są z średniej półki. I
tak będzie ładnie! :-)

Pokaż fotki jak panowie skończą robotę :)

Pozdrawiam serdecznie!

Wzajemnie.

--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.


Data Temat  Autor
01.01. o