Temat: Re: remont łazienki - kosztorys
Od: p.c@wp.pl (Erion Kuka)
Grupa: pl.misc.budowanie
Data: 2.10.2008 22:14:12
scream wrote:
Widać, że nigdy nie kułeś w czymś naprawde twardym (żelbet, klinkier).
Oczywiscie, ze nie.. Mam do tego maszyny. Zaprenumeruj sobie pisemko branzowe z niemiec UK Francji - to bedziesz na biezaco z maszynami i narzedziami.
(...)
Nie musi byc tania ani droga. Wszystko zalezy kto sie za to zabiera i jakim sprzetem dysponuje. Jak zrobisz lazienke w tydzien i zamiast 6k wezmiesz 4,5k na kolanach do Ciebie przyjda nastepnym razem. Ale to juz wyzsza szkola jazdy czyli myslenie perspektywiczne ;)
Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka wielka,
blad podstawowy....
w końcu nową nieruchomość kupuje sie nieczęsto, a remont to sprawa raz na
kilka lat. Zostają jeszcze znajomi klienta, którym on może Cie polecić. Jak
dotąd jednak bardziej od "tanio" liczy się "dobrze" i z myśleniem
perspektywicznym w Twoim wydaniu ma to niewiele wspólnego.
W czym problem zrobic dobrze i tanio? Widze, ze prezentujesz typowe myslenie polskiego developera... ja umiem wyczarowac domek wiec marza minimum 40% muisi byc.. i to jest chore...
Na rynku
funkcjonuje sporo przypadkowych osób/firm więc kiedy robota idzie sprawnie,
pracownicy nie piją, etc. to taką ekipę można śmiało polecić. Niestety nie
znam żadnej porządnej TANIEJ ekipy, być może tam funkcjonuje to podobnie
tyle że do całości dochodzi "tanio" - nie wiem.
I wlasnie to jest chora sytuacja....
Mowisz o wielkiej konurencji etc i czarujesz dookola jakie to skompikowane rzeczy sie dzieja w rekach tych dobrych drogich fachowcow. Stara spiewka.. Zainwestuj troche grosza w sprzet to nie bedziesz musial kuc dwa dni ale dwie godziny - bedziesz mogl zejsc z ceny przy takiej samej jakosci - w czem problem? No chyba, ze znow chodzi o kase... Jak polski elektryk mialby kupic miernik za 5,5k to chyba by osiwial haha
I to jest takie wlasnie budowanie...
er