Re: remont łazienki - kosztorys

Lista grup dyskusyjnych 
Temat: Re: remont łazienki - kosztorys
Od: p.c@wp.pl (Erion Kuka)
Grupa: pl.misc.budowanie
Data: 2.10.2008 23:06:16
scream wrote:
Dnia Thu, 02 Oct 2008 22:05:32 +0100, Erion Kuka napisał(a):

Jeszcze nie ma stricte wolnorynkowej, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi
wskazują, że idziemy w dobrym kierunku.
Prosze nie pisz o rzeczach o ktorych nie masz pojecia.

Co konkretnie Ci sie nie zgadza?

Nie zgadzaja mi sie te znaki, ktore widzisz na ziemi i niebie.. chyba, ze cos brales.


Badania naukowe w większości są sponsorowane przez firmy z różnych branż.
Pośrednio czy bezpośrednio, nie ma to znaczenia. Uczelnie są sponsorowane
przez firmy i stąd czerpią część kasy na badania.

To to ja wiem.. ale gdzie te zyski?


Raczej Ty daj przykład, że samo posiadanie mgr oznacza w krajach zachodnich
prawie 100% pewność znalezienia pracy i to za stawkę "dobrego robotnika".
Nie wiem zresztą ile taka stawka wg Ciebie wynosi. Powyżej średniej? Aha, i
czy bierzesz pod uwage różnice w nauczaniu TAM a tutaj?

Prosze Cie bardzo.. wez dowolna gazete z ogloszeniami z dowolnego kraju i popatrz jakie sa stawki. Tak master degree w krajach zachodnich jest mniejwiecej tak popularny jak tytul doktora w Polsce. Roznice w nauczaniu? - ogromne.


Ale skad to wynika? Dlaczego ma nie zmienic? Chyba, ze przeszkoda jest
wlasnie brak wyksztalcenia wymaganego przy dostepie do niektorych zawodow.

Nie, poprostu tak dziala mozg. im wiecej przyswajasz wiedzy tym robisz to szybciej i latwiej. Jak masz np. przepisy np. 300 stron i musisz je opanowac to myslisz, ze czlowiek ktory edukacje zakonczyl na szkole podstawowej czy zawodowce bedzie w stanie to zrobic? Tak bedzie ale bedzie go to kosztowac tyle wysilku i czasu, ze da sobie spokoj. osoba, ktora uczy sie regularnie bedzie w stanie taki materialik opanowac w miesiac.

Widzisz tu jest problem. Brak rozumienia slowa pisanego i bledne wnioskowanie.

A może to Ty nie potrafisz jasno artykułować swoich przemyśleń?

wszystko ponizej...

Skad wziales 25 osob na jedno miejsce? Tak to tylko na najbardziej
obleganych kierunkach. Pozatym są jeszcze uczelnie prywatne, gdzie czasem
poziom nauczania jest gorzej niż mierny.

Wybacz ale napisales o zrobieniu mgra... 25 osob to duzo?


Jeżeli m^2 mieszkania w Wawie kosztuje 12 tysięcy to znaczy, że znajdują
się chętni gotowi płacić te pieniądze. Gdyby się nie znajdowali, metr
kosztowałby odpowiednio taniej. Opisz może swoje wątpliwości, bo ja
rzeczywiście nie widzę tu nic chorego.

To sie nazywa syndrom owczego pedu... Kiedys byl taki motyw z tulipanami. Poszperaj w sieci bo to ciekawe.

1. Wiedza procentuje i warto w nia inwestowac (poczynawszy od lepszej placy, inne kregi ludzi wsrod ktorych sie obracasz, kontakty, horyzonty, wyzsza wydolnosc mozgu i pare innych rzeczy.

Oczywiscie, ale czy to dotyczy tylko wiedzy zdobywanej na studiach? A co z
wiedzą stricte branżową?

Wiedza stricte branzowa to co najwyzej wyzszosc waty mineralnej nad styropianem. Reszta siedzi w normach, przepisach i kilku praktycznych patentach + odrobinie praktyki.

2. Roznice w Polsce w placach ludzi z wyzszym wyksztalceniem i tych po podstawowce pracujacych na budowach sa nadmuchane.

Dolicz do tego jeszcze dziesiątki tysięcy bezrobotnych absolwentów, którzy
co roku opuszczają mury uczelni. Oni niby też mają wyższe wykształcenie, a
idą pracować do Biedronki, McD, na budowę. To nie kwestia ich aspiracji,
tylko tego o czym pisałem w odpowiedzi na post 'sov.'.

Polska to chory kraj ;)

3. Czlowiek po podstawowce pracujacy na budowie nie zmieni swojego zawodu.

Po podstawówce - pewnie nie.

Po zawodowce tez male sznase.

4. Czlowiek po studiach jest w stanie w dosc szybkim czasie nabyc umiejetnosci potrzebne aby byc dobrym budowlancem lub wykonywac kazdy inny zawod ponizej swoich kwalfikacji.

Nie jest to żadną regułą. To raczej kwestia indywidualnych predyspozycji.
Zgodze sie jednakze jego szanse drastycznie rosna.

Co bys nie musial innych wnioskow wyciagac. Znam ludzi po szkole sredniej czy zawodowce, ktorzy sa niezlymi fachowcami w tym co robia i niezle zarabiaja pracujac na swoj rachunek. Znam rowniez ludzi po studiach, ktorzy bez zadnego wczesniejszego kontaktu z budowa w ciagu 2-3 lat postawili od podstaw niezle prosperujace firmy budowlane gdzie zatrudniaja tych dobrych fachowcow po zawodokach. Widzisz roznice bo ja tak.

Ale różnicę w czym? Bo ja z kolei znam ludzi po zawodówce czy technikum,
którzy mają świetnie prosperujące firmy i zatrudniają takich właśnie jak Ty
ludzi po studiach, którym wydaje się, że są panami świata :) Pisałem już,
to jest kwestia indywidualnych predyspozycji. Lansowanie poglądu, że
człowiek po studiach = półbóg umiejący się odnaleść w każdej sytuacji i
mogący robić wszystko i przystosować się do wszystkiego, jest wg mnie
troszkę głupie. Miałem Cię na rozsądniejszego gościa.

Skonczylem studia, nawet nie jedne, umiem poslugiowac sie komputerem, kalkulatorem i SDSem rowniez. Nie uwazam sie za pana swiata a raczej za obserwatora. pracuje zawsze dla siebie o ile mam czas i ochote ;) Jesli uwazasz, ze kazdy moze skonczyc matematyke, informatyke, fizyke czy inzynierie ladowa to cie rozczaruje... niektorzy nie sa w stanie tego zrobic.. nawet duza wiekszosc. A ci ktorzy sa w stanie to zrobic po tygodniu na twojej budowie zrobia ci liste jak usprawnic twoje od lat uzywane patenty. Widzisz.. kiedys moze dozyjesz dnia i spotkasz takich ludzi. Zycz Ci tego.. moze wtedy zmienisz swoj poglad na otaczajacy Cie swiat. Jak to mowia - ksztaltuje nas otoczenie w jakim przebywamy.


er



Data Temat  Autor
01.01. o