Re: Alternator..

Lista grup dyskusyjnych 
Temat: Re: Alternator..
Od: ghost@everywhere.pl (Ghost)
Grupa: pl.misc.budowanie
Organizacja: TP - http://www.tp.pl/
Data: 5.10.2008 12:02:20

Użytkownik "qlphon" <qlphon@poczta.fm> napisał w wiadomości news:gca4i9$q1r$1@news2.ipartners.pl...
pisze na TOPie bo i tak nie za bardzo jest do czego sie odniesc...
ciekawe jak dlugo mozecie rozwijać tą "teorie"...

nie jestem elektronikiem, ale interesuje sie elektroniką amatorsko
i wg moich najnowszych wiesci w obecnej chwili furorę robią wszelkiego rodzaju wzmacniacze oparte na kluczowaniu
taki regulator napiecia nie jest niczym innym jak "wzmacniaczem" posiadającym stałe napiecie wyjscia
wiec bedąc konstruktorem wstawilbym kosztujacy kilka centów układ sterujący owymi tyrystorami
tak aby kluczowały sinusoidę z każdej z faz z alternatora uzyskując pożądane napiecie skuteczne na wyjsciu, zamiast komplikowac sobie zycie takimi pomyslami jakie tu opisujecie...

On tak to wlasnie robi ;-) i nie o to boj idzie. Chodzi o smieszna teze, ze alternator pracujacy "pod" tym ukladem obciaza silnik niezaleznie od obciazenia jakie generuje pojazd - czyli obciazeniem stalym, obojetnie czy swiatla drogowe sa wlaczone czy nie. Tymczasem uklad "walczy" przede wszystkim z obrotami - no wylaczenie ktoregos odbiornika tez moze minimalnie podniesc napiecie (zmniejszenie spadku napieca na rezystancji wewnetrznej), ale ta wartosc spokojnie mozna pominac - utylizacja tego skoku ma sie nijak, do mocy pobieranej przez pojazd.

Data Temat  Autor
01.01. o